| |
Własnie o takim przeznaczeniu myślałem, chociaż do nimfy też bym go użył-zwłaszcza na większej wodzie. Zastanawiam się nad kijem "cięższego" kalibru ze względu na coraz większe ryby pływające w wodach poniżej Hoczewki oraz możliwość "dłuższego" łowienia na nimfę. O suchej nawet nie myślałem, do tego przeznaczę kij =/poniżej #4. Chociaż na duże suche muchy używałem czasem #6. Nie wiem dlaczego, ale WC jakoś do mnie nie przemawia. Miałem okazję rzucić kilka razy 4/5 i nie mogę wypowiadać się czy jest to dobra wędka, ale myśląc o 5/6 3m w 3 składach i wadze 170g patrzę jednak w kierunku czegoś innego. Niestety nie jeżdzę zbyt często na ryby i nie zapowiada się aby przed emeryturą się to zmieniło, więc nie kupię wędki za 2-3 tys. I tak obecnie potrzeba zakupienia prawie całego sprzętu przewietrzy mi portfel dość znacznie. Zatem będę się rozglądał, patrzył do komisu (nie wykluczam zakupu czegoś używanego) a póki co łowił będę na to co mi pozostało.
Pozdrowienia
|