| |
Wydaje mi się, że przesadzasz z trwałością "normalnych" sznurów. Najdłużej (14 lat) łowiłem Cortlandem 444 SL #8 pływającym z tonącą końcówką. Bynajmniej nie łowiłem tym codziennie, ale jakby był taki zły, to od samego leżenia powinien się rozpaść , albo istotnie zesztywnieć. Łowiłbym nim nadal, ale przeciąłem go między kamieniami.
2-3 lata to wytrzymują sznury z najniższych klas cenowych i tu firma jest nieważna. W każdym bądź razie nie kosztują one 80 Euro.
Aha i jeszcze przy okazji. Kiedyś sznury z tworzyw to nawet myłem, teraz od wielu lat tego nie robię. Jakoś nie zauważyłem, żeby to im szkodziło i oczywiście nie ściągam z kołowrotków na zimę.
|