| |
Witam Jachu,
Wspanialy komentarz (koniaczek etc.)
Nic dodac nic ujac, w dwoch Twoich postach widze siebie i moj komentarz !
Tomekz ma tez racje !
Wszystko zalezy od motorycznych zdolnosci muszkarza, jednemu klejonka przypadnie do serca i choc jemu na poczatku nie bedzie "wychodzilo" to z czasem dojdzie do tego "timingu" (dobrze napisalem ?) !!
Drugi natomiast, ten bardziej "nadpobudliwy" dazacy szybko do sukcesu rzuci bamboo w kat mowiac, ze to bat dla woznicy nie majacy nic wspolnego z muchowka (nowa generacja muszkarzy).
Jedno jest pewne klejona wedka muchowa nie jest dla wszystkich !
Najbardziej pasuje dla spokojnego, przezywajacego nature muszkarza, ktory ma czas na rozkoszowanie sie montowaniem sprzetu, obserwujacego przyrode, ktoremu samo przebywanie nad rwacym strumieniem sprawia juz wielka radosc, a komplet pstragow stanowi rzecz drugorzedna.
-zycze napietego sznura-
tonkin
ps.z niecierpliwoscia czekam na zdjecia z opisem.
|