| |
Czytałem, czytałem. I to chyba nie tylko na jednym (Grześka) forum. Wszystko Jurku czytałem. Jakoś ostatnio wolę czytać.
Nie jestem typem przytakiwacza, nie ze wszystkim do końca się zgadzam (jak to ja ), ale dużo w tym prawdy.
Dla tych wszystkich, którzy nie chcą przeżyć rozczarowań związanych z radosną twórczością pośredników dwie rady:
1. należy wierzyć parametrom wskazanym przez producenta (strony internetowe, katalogi) i jeśli potrzeba, można samodzielnie poprzeliczać sobie te wszystkie funty, uncje, grainy, stopy, cale ltd.,
2. jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości-pozostaje pytać tych, którzy posługują się interesującym nas sprzętem i mają pewne doświadczenia z posługiwania się nim.
Wiele informacji o sprzęcie możemy znaleźć na różnych (głównie amerykańskich) forach. A Amerykanie mają w zwyczaju walić całą prawdę-bez tzw.ściemy.
A jeśli zakupiony sprzęt i tak nie spelni naszych oczekiwań-zawsze pozostaje "Komis" i sprzedaż. Po rozsądnych cenach, oczywiście.
Jeśli potrzebujemy żyłkę 0,12, to śmiało kupujmy dobrą 0,10 i będziemy zadowoleni. Tylko nie wybierajmy wędki 3 AFTM, zamiast potrzebnej nam "4"-ki, tylko dlatego, że wydaje się nam, że jakaś "4"-ka jest podejrzanie mocna. W takim razie kupmy z pełną premedydacją "3"-kę i pewnie będziemy mięć dokładnie to, co mieć chcemy.
Pozdrawiam
|