| |
Maciek,kapki siodlowe nie pochodza z ogona jak to napisales,tylko z siodla koguta.Nie wiem jak to inaczej nazwac,ale to dla mnie raczej plecy niz ogon.
Posiadam kapke szyjna Metz i kilka siodlowych Whitting.Zdecydowanie przedkladam Whittinga nad Metza(czyli siodlo nad szyje),a to ze wzgledu na dlugosc pior(wydajnosc) i pelna rozmiarowke.Szyjna kapka Metza ma piora do much #12 i wiekszych,na siodle Whittinga znajde piora do #10 i mniejszych az do #20.
Na jezynki czy brodki much mokrych polecam kapki indyjskie czy inne popularne jak je nazywasz,sam natomiast stosuje kapki kur genetycznych Metz.Nie sa tak miekkie jak kapki kurze indyjskie(niedobre do soft hackli),natomiast ich dlugosc pozwoli spokojnie zrobic palmera nawet w Wooly Bugger`ze.
Generalnie jest tak,ze da sie zrobic wszystko ze wszystkiego,tyle tylko,ze kapki dobrej jakosci(genetyki) zaoszczedza czas no i przyjemnie sie nimi kreci.Wybor jest kwestia gustu i zasobnosci porfela,jezeli kogos stac na kapki genetyczne to goraco polecam.
H.
|