| |
Jak masz piżmaka, to podszerstek to jest to bure, miękkie i puszyste przy skórze, a włosy pokrywowe to te błyszczące, ościste co wystają i tworzą połyskliwą powierzchnię. U niektórych zwierząt ten podział nie jest aż tak widoczny, a ponadto występują różne włosy "pośrednie".
Na suche i emergery, takie delikatne muszki, zaleca się sam podszerstek np. piżmaka lub norki (nutrii, pałanki, kuny?) - włos pokrywowy oddziela się łatwo, ale jest to "upierdliwe" zajęcie. Do ogólnych zastosowań można sobie to wyskubywanie darować, wręcz taki "zachwaszczony" dubbing może być odpowiedni (np. ładny jest kiełż z piżmaka - jest gdzieś w katalogu taki udany przykład).
W przypadku np. królika w ogóle nie ma sensu rozdzielać tych "frakcji". Choć z "zajęczego" naskubałem sobie centkowanych, beżowych włosków pokrywowych na pakunki i małe, bure kiełżyki - bo łatwo wychodziły.
Skórki po farbowaniu i suszeniu warto wyczesać - lepiej się zmiksują tzn. od razu osiągną tę, jak to mówią, strukturę waty...
|