| |
Witam
Panie Jurku- absolutnie nie twierdziłem, że Pan podważa prawa fizyki, w wypowiedzi mojej, która była również odpowiedzią na post Kol. Mariusza niezbyt odkrywczo potwierdziłem tylko sformułowanie, którego użył Jachu, które sprowadza się do tego, że obniżanie średnicy linki przy zachowaniu jej parametru ciężaru AFTM jest w konsekwencji zwiększeniem ciężaru właściwego materiału- i w tedy pływalność można uzyskać tylko przez nasmarowanie jako napięcia powierzchniowego, a nie mniejszej gęstości i wyporu.
Pozostałą cześć mojej wypowiedzi proszę traktować jako rozważanie na tematy poruszone w poście Mariusza a nie jako polemikę z kimkolwiek.
I co najważniejsze- otworzyłem sobie stronę phoenix silk lines- angielskojęzyczną, niemieckiego niestety nie mam opanowanego.
Nie wiem, skąd się wzięła informacja o kwalifikowaniu linek jedwabnych w kilku klasach AFTM-na stronie angielskojęzycznej nic takiego nie ma !!!- jedynie przy linkach typu paralel jest zastrzeżenie, że klasy AFTM podano w przybliżeniu!!
Zastanawiałem się nad tym przybliżeniem ciężaru i jedyne wytłumaczenie, jakie przychodziło mi do głowy, to to, że linka nienasmarowana może wykazywać jakąś nasiąkliwość- co miałoby wpływ na ciężar- stąd szacowanie klas AFTM .
Syntetyki zaś są nienasiąkliwe. Innego wyjaśnienia nie widzę- ale może ktoś je zna .
Producent też podkreśla, że linki te osiągają przewidzianą wagę przy mniejszej średnicy, - co skutkuje koniecznością smarowania jako warunku pływalności, ale daje mniejszy opór na wietrze i trzykrotnie lepszą trwałość niż linki syntetyczne.
Linka nienasmarowana pracuje jako slow sinker- i tu ( chyba ? ) trafnie padło przypisanie jedwabnym linkom pewnej analogi do linek intermediate.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję z a wszystkie porady – z renowacją mojej klejonki dalej pomalutku walczę……
Załaczam adres strony angielskojęzycznej , z której korzystałem.
phoeniks.http://www.phoenixclassics.com/products/flylines/phoenix/
Pozdrowienia
K. Ł
|