Odp: Tonący czy Sink tip?
: : nadesłane przez
kwiat (postów: 526) dnia 2006-12-09 11:07:44 z *.olsztyn.mm.pl
no wlasnie, kupilem osatnio pare knizek Orvisa autorstwa Toma Rosenbauera (polecam zwlaszcza Prospecting for trout - dostepna w amazon.com) gdzie autor pisze iz jezeli tylko moze uzywa do streamera sink tipa - chyba, ze rzeka jest duza wtedy czasem korzysta z tonacej, ale generalnie tonacych uzywa w wodach stojacych.
co do sink tipa jako jego glowne zalety wymienia;
- latwiejsza kontrole nad sznurem (poprawianie, nadrzucanie, obserwowanie brania, rolowance itd)
- a co za tym idzie wieksza kontrole nad prowadzeniem muchy - a to przeciez najwazniejsze...
Patrzac na oferte Cortlanda (w niezadrogiej serii 333) w tym roku (przynajmniej w naszych sklepach) pojawily sie wlasnie sink tipy - moze swiadczy to o rosnacej popularnosci tego rodzaju sznurow?
sam sie zastanawiam czy go nie kupic, chodzi mi jeszcze po glowie uzycie starego plywajacego i doczepienie LOOP POLYTIPa lub czegos podobnego - moze kots podpowiedziec jakie to cos ma dlugosc i czy takie wynalazki sie sprawdzaja?
kwiat