| |
Mam np. Shakespeara DT 5 ( tonącego) z serii Worcestershire. Daję mu tak ze dwadzieścia lat. Jeszcze trochę poczekam z przekręceniem na drugą stronę, a łowię nim dosyć często. Daj Boże, by te wszystkie " najnowsze technologie" wytrzymywały pięć lat - nawet leżąc głównie w szufladzie. Tomku - takich długowiecznych sznurów u moich znajomych widuję jeszcze dużo. A z tokozowskiego, igielitowego trudno zerwać to PCV . No może z tego najcieńszego. Sztywne toto zawsze było i jakieś niezdecydowanie tonące, ale jak twierdzi jeden mój znajomy-nie ma nic lepszego do sanowego pedałka pod prąd.
Pozdrawiam
|