| |
Witaj
Ponieważ prognoza na niedzielę była niedobra na łowisko wybrałem się w sobotę po południu- ode mnie z Włoch to ponad 45 km, łowiłem krótko bo zaczałem po 15.00
Próbowałem najpierw na małego streamera z podwieszoną nimfą , bezskutecznie .
Widziałem trochę oczek- ale to mogła być równie dobrze biała ryba, zacząłem rzucać sucha, miałem branie przyciałłem , niestety rozgiąłem haczyk, nie zorientowałem się, następne branie zepsułem. Potem znowu rzycałem mokrą. Niestety z pośpiechu co mi się w zasadzie niezdarza zapomniałem wziąść lead coru do głębokiego topienia mokrej muchy.
Jeden tęczak spławił się koło mojej łódki.
Takie łowienie jest dla mnie czymś nowym- na stojącej na muchę to do tej pory łowiłem tylko klenie na Solinie i wyrobiskach przy Dunajcu.
Myślę, że w listopadzie jeszcze uda mi się tam zajechać- będę wdzięczny za wszelkie sygnały co do brań i widoczności ryby oraz ewentualne porady i sam też dam znać jak było , jezeli uda mi się tam wybrać.
Łowisko fajne i widać, że rybne.
Pozdrawiam
Krzysztof Łyczek
|