| |
Witam Kolegów Zachęcony słusznym i bardzo rzeczowym zapytaniem kol. Jachu, czy znam wypadki porażeń wynikające z używania wędek węglowych w czasie burzy poszukałem trochę w Internecie. Opisów nie brakuje. 3 czerwca 2006 w Maine nastąpił wypadek- http://www.midcurrent.com/news/archives/002773.htmlh - bardzo konkretny opis o tym, że jak wyładowanie poszło w wedkę, to buty wędkarza podobno znaleziono 50 stóp dalej………Cały artykuł zaczyna się od stwierdzenia, ze niebezpieczeństwo u używania wędki, szczególnie grafitowej ( especially a graphite rod ) jest dobrze udokumentowane.
Poza tym można na stronach anglojęzycznych znaleźć ciekawy opis zjawiska , które zaobserwowali niektórzy wędkarze, polegającego na tym, że podczas specyficznych wilgotnych warunków wędki granitowe zaczęły wydawać dźwięk brzęczenia ( hum ) , taki jak przewody elektryczne, z wyjaśnieniem, ze jest to spowodowane naładowaniem elektrostatycznym blanku na skutek tarcia linki…….kopiuje skrót .http://www.coastalanglermagazine.com/modules.php?name=News&file=article&sid=127 Można go też znaleźć przez wyszykiwarkę wpisując hasło: when your fly rod hums.
Generalnie nie da się matematycznie określić, na ile grafitowe wędziska niebezpieczniejsze od klejonek, musiałoby chyba nas kilku stanąć w burze z różnymi wędkami i potrzeć, kogo pierwszego strzeli……..Nie ma co ukrywać, że odradzane jest też samo stanie w wodzie nawet w gumowcach i w zasadzie każda wędka. Ale grafitowe, to takie małe piorunochroniki…..
Tyle ode mnie o bezpieczeństwie. Od kolegów, używających aktualnie tych nowszych klejonek chciałbym usłyszeć, czy oprócz ciężaru poprawiły się takie własności jak odporność na wilgoć i podatność na odkształcenie utrwalone pod wpływem długotrwałego obciążenia, tj czy dalej zaleca się przy hoilu ryby odwracać wędke przelotami do góry?
Pozdrawiam
Krzysztof Łyczek
http://www.coastalanglermagazine.com/modules.php?name=News&file=article&sid=127
|