| |
Bardzo przyjemna jest znajomość ze skórką z piżmaka. Przemiłe stworzenie. Ponoć z natury ruchliwe i wesołe.
Dubbingów na skalę "przemysłową" jeszcze nie robiłem (najwyżej "poierałem" trochę puszku na 2-3 muchy), ale przy wycinaniu zonkerków trochę się śmieci, i nazbierało się już sporo tego "miksu z piżmaka", zawierającego podszerstek i cały włos pokrywowy. Pomyślałem sobie, że super, bo mam ościsty materiał na chruściki - moje ulubione, no-hackle ;)
Ale pomyślałem sobie zaraz, że gdyby to tak na oliwkowo (w pomarańczowym barwniku powinien się zrobić z grubsza oliwkowy)... Albo rdzawo.... Mmmmm...
Załóżmy, że trzeba go odtłuścić, czy też farbować na gorąco (na jedno wychodzi). Czy nie straci za bardzo na pływalności? Wiadomo, że gotowiec Hendsa też musiał byś odtłuszczany, bielony itd. Jakie macie doświadczenia?...
|