| |
cyt. Choć proponowałbym nieco inne, mniej nowoczesne odwrócenie pojęć - to polipropylen próbuje zastępować całą masę naturalnych materiałów (także dubbingów) o "wypornościowych" właściwościach.
Sprytny zabieg ;)
Na pewno z wyporności słynie podszerstek piżmaka, bobra, ostatnio słyszałem jakieś cuda o nutrii - czyli wodne bydlęta. Ale bardziej lub mniej tłusty jest chyba każdy podszerstek... Więc może to być też kwestia struktury materiału - np. cdc to nie tylko "kaczy olej", ale też jakieś mikrohaczyki trzymające mikropęcherzyki powietrza - stąd mucha pływa jak gówno łosia. Czyli jednak wodne bydlęta, ale skoro pytasz, to pewnie są tu jakieś sekrety i niespodzianki ;)
B. sobie chwalę pracę ze skórką piżmaka (dibbing świeżo cięty, takież zonkerki) - dobieram sobie długość włosa zonka, albo zawartość okrywowego w dubbingu (lubię, jak go trochę jest). Mimo wszystko mam sporą kolekcję "firmowego" muskrat dubbing Hendsa - takich kolorków sam nie uzyskam, za dużo z tym zabawy, babrania, niepowodzeń.
A lisek - no, lisek! Ale to inny temat...
|