| |
Mam za sobą pierwsze robótki ze sznurkiem gorsetowym - normalnie rewela!!
Napisałem właśnie list otwarty do dwóch najbardziej znajomych muszkarzy (kuzyn + kolega z roboty). Kto wie ten wie, ale nie znającym tematu lub nieprzekonanym może się ten opis przydać:
witojcie
mam za sobą pierwsze eksperymenty ze słynnym sznurkiem gorsetowym -
syntetyczną linką o wyjątkowym połysku, od dawna cenioną przez
muszkarzy
podstawy obróbki:
- po pierwsze rozpleść; jest to b. proste - należy złapać w paluchi
elastyczną "nić wiodącą" trzymającą cały sznurek i wyciągać, wyciągać,
wyciągać... z miejsca tworzy się błyszczący frędzel, który jest gotowym
do użycia materiałem typu "flesh" na skrzydełka streamerów i
trociówek, o znacznym połysku i karbowanej fakturce; cieńkie pasemko
można wykorzystać jak "jedwab" na tułów mokrej/suchej/streamera - jest
b. mocny, nie będzie żadnych wiszących farfocelków, jak przy typowym
flossie;
- po drugie pociąć - a pocięty "międlić" w palcach - uzyskujemy
połyskliwy, syntetyczny dubbing w stylu spectry czy ice dub; można go
łatwo wymieszać z sierściami itp.; podaję sposób: miksowane materiały
wrzucić do słoika, zalać wodą z niewielką ilością detergentu (np.
JEDNA kropla płynu do naczyń, lub proszek do prania - nie pieni się
tak), zakręcić, potrzepać jak w "szejkerze", przelać przez sitko,
takie do herbaty; np. buraczkowy syntetyk można roztrzepać z zającem i
mamy gotową mieszankę na atrakcyjne, połyskujące march browny...
sznurki są dostępne w rozmaitych kolorach, zabawa jest przednia
materiał pierwszorzędny, jakby prosto z katalogu danville's lub
veniard...
a kosztują 1,5 zł za metr i są b. wydajne...
załączam fotki
TK
|