| |
Wracając do "samodziałowych" materiałów: wczoraj w zoo pozbierałem sobie trochę puchu wilków (linieją bydlaki; kolor od "złamanej" bieli do popielatego - możliwe robienie tonalnych przejść tułowia), jakieś małe "pokrywki" czapli na softhackle w tym czaplim popielu (jakieś już miałem, u nas dużo czapli, zwłaszcza w zoo), oraz 3 ciemne, nakrapiane, pokrywowe pióra bernikli kanadyjskiej - 2 duże po końcach trochę "ściachane", ale mniejsze nienaruszone, można zrobić skrzydełka! Zalecam wyprawę do zoo. Tylko mi się córa pochorowała przez to...
(I co widziałem - misia polarnego! Ale wleźć tam do niego i wytarmosić mu futro - dzięki, obędę się włosiem spod liciego ogona!)
|