| |
Ależ oczywiście, że jest wiele rzeczy niezastępowalnych itp.
A jednak wiele "wynalazków" nie ustępuje produktom "tajerskim". Pędzle, którymi zanudzam, mają wspaniałe włosie, w niczym nie ustępujące jakością "microfibetom" - i przede wszystkim jest ich BARDZO DUŻO w jednym pędzlu.
Zauważ, że nie mówiłem o "chłamie z supermarketu", tylko o najdroższych pędzlach dla artystów. Nie dość, że superjakość, to jeszcze "zwierzę wodne" ;)
Pozdrawiam.
|