| |
Superfine... klasyka...
Ja też używam #4, miałem okazje porzucać #2 ale nie pamiętam jaki to był model. Generalnie jak to Superfine, nienajłatwiejszy technicznie, zmuszający do doskonalenia techniki ale dający ogromną frajdę z łowienia i jak dla mnie przepięknie wykończony.
Jesli jesteś z okolic Wrocławia to skontaktuj się z Piotrkiem z Flyhouse. On Ci profesjonalnie doradzi i odpowie na wszystkie pytania wyczerpująco. Będziesz też mógł tam pomachać wędkami, którymi jesteś zainteresowany.
www.flyhouse.pl
pozdrawiam
|