| |
O wędce #2 o długości 6'6'' Winston WT (czyli identyczne parametry) na stronach tej firmy napisano "Designed for casting to smaller trout at shorter distances, these rods will allow you to make very delicate presentations with tiny dry flies". Krótko mówiąc małe pstrążki, krótkie rzuty, malutkie suche muszki. Można by długo pisać do jakich warunków projektuje się i produkuje w Ameryce wędki #2 i 3 o długościach do 7'6'', ale z całą pewnością nie są to węki na polskie "zakrzaczone siurki"
Szanuję doświadczenia innych i nie chciałbym tutaj wchodzić w niepotrzebne polemiki, ale z mojego doświadczenia wynika, że w trudnych warunkach (ściana drzew, krzaków wzdłuż rzeki) bardziej przydają się wędki o standardowych długościach (rzut rolowany) lub nawet ponadstandardowo długie (dapping) niż krótkie w niskich klasach AFTM. Dlatego typowa wędka w klasie 5 lub 6 o długości 8'6'' lub 9' jest wystarczajaca pod warunkiem, że potrafimy wykorzystać jej możliwości. I nie ma potrzeby kupować jakiegoś specjalnego sprzętu.
I na koniec być jeszcze jedna uwaga od kilku lat firma Scott produkuje wędkę pstrągową w klasie AFTM 6 dwuręczną o długości 11'9'' (seria o ile pamiętam ARC) przeznaczoną do rzutów typu spey, właśnie do łowienia w sytuacjach kiedy nie można wykonać "normalnego" rzutu do tyłu. Ale to chyba nie na nasze "siurki", a poza tym ilu jest w Polsce muszkarzy potrafiących posługiwac się dwuręczną muchówką.
Pozdrawiam
Wojtek
|