Odp: mielenie dubbingów
: : nadesłane przez
Jachu (postów: 4487) dnia 2006-03-03 21:40:58 z *.poczta.lublin.pl
Oj młodzi, młodzi . Kiedyś w tym pięknym kraju kupowało się wyłącznie paloną kawę ziarnistą. No prawie wyłącznie, bo jeszcze za Gomułki była rozpuszczalna Marago i Neska za dolary i bony w PeKaO. Tę ziarnistą traktowało się młynkiem z korbką lub elektrycznym. Właśnie ten drugi od dawna służy nam do miksowania wełny. Wkładasz do pojemnika pocięte kawałki welny i włączasz. W zależności od rodzaju materiału i potrzeb, kawałki dłuższe lub krótsze. Podobnie z czasem miksowania, który trzeba sprawdzić na próbce. Przeważnie jednak wystarcza włączenie młynka i natychmiastowe wyłączenie. Zapytaj wśród znajomych. Pewnie ktoś ma zbędny. Można też kupić od "ruskich" na bazarkach za jakieś grosze-miewają. Postaraj się, szkoda czasu i palców.