| |
To właśnie odpowiada moim wyobrażeniom o obu kolorach. Wyobrażeniom, bo już trudniej przychodzi opisanie tych kolorów. Purpura jest jakby ciemnym różem z minimalną domieszką granatu. Natomiast fiolet, to: granat z domieszką ciemnego różu. Chyba każdy z nas może jednak odbierać to nieco innaczej. Gorsza sprawa z kolorami, które są mieszniną kolorów, bardzo różniących się od siebie. Np. jasnopopielato-zielony, ciemnobeżowo-zielonawy, brunatno-żółty, niebieskawo-zielony. To już przynajmniej mnie sprawia spory kłopot (w słownym opisie także). Gdyby chodziło o mieszanki wełen z takich kolorów z podaniem odpowiednich proporcji-pryszcz, ale jeśli zaleca się na tułowie jedwabie w takich właśnie jednolitych kolorach, to ja dostaję białej gorączki .
|