| |
Polemizowałbym z ustawianiem maksymalnego zbliżenia. W aparacie którego używam, maks, powoduje rozmycie obrazu. Lepiej jest ustawić połowę zbliżenia ( oczywiście przy zastosowaniu funkcji makro ), a potem delikatnie przybliżyć aparat do muszki. Staraj się tło ustawiać blisko muchy. Zbyt duża odległość tła od samej muchy, sprawia że autofokus głupieje, i ustawia ostrość na tło ( duża powierzchnia, muszka jest tylko punktem). Ładne zdjecia wychodzą na niebieskim tle. Najlepiej jest, robić zdjęcie przy świetle dziennym, doświetlone przez żarówkę. Nie zawsze jest korzystne bezpośrednie oświetlenie muchy, czasem lepiej jest ustawić promień światła przed, lub za fotografowanym obiektem. Możesz poeksperymentować z rodzajem żarówek. Mleczne dają łagodne, bardziej plastyczne światło, zwykła, wyostrza kontury ( i nie mam tu na myśli ostrości zdjęcia jako takiej ),co niekoniecznie wygląda lepiej. Najlepsza byłaby lustrzanka z ręcznym ustawianiem ostrości i obiektywem z małą ogniskową, ale to są już niestety droższe aparaty. Pozdrawiam.
|